Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

HOME SWEET HOME :)

offlinehonoratazbyszek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
284590 odwiedzin | wpisów: 229, komentarzy: 1153, obserwuje: 107
 

...no i co? ...i nic!!!

autor: honoratazbyszek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

 Dostaliśmy nową decyzję ze starostwa uwzględniającą poprawki w projekcie. Niestety te poprawki to tylko dla urzędu i papierologii się przydadzą,bo dla nas w niczym nie pomogły blog budowlany - mojabudowa.pl. Nasz architekt skopał  nową adaptację :

a) zamiast narysować ścianę kolankową na 3 pustaki, narysował na 5 (z tym,że nasze pustaki są wysokości 25 cm, a te na rysunku 20 cm, co w sumie daje o 25 cm wyższy budynek niż zamierzamy wybudować)

b) nie obliczył i nie narysował więźby dachowej po zmianach w projekcie

c) nie usunął komina z projektu, z którego zrezygnowaliśmy (kotłownia)

i beszczelnie jeszcze zapytał czy wysłałam mu pieniądze na konto za tą adaptację blog budowlany - mojabudowa.pl. Odpowiedziałam,że pieniądze dostanie jak my dostaniemy wyliczoną więźbę dachową, bo na tym nam najbardziej przecież zależy. Tyle czasu czekaliśmy na rysunki,żeby móc ją w końcu zamówić i nadal jesteśmy z niczym. 

W przyszłym tygodniu będę u tego architekta i wyliczy mi długości poszczególnych elementów więźby , jak to określił  " ...to potrwa moment ". Skoro to tylko moment to czemu od razu tego nie zrobił? 

A wy piszecie kochani,że wszystko się ułoży i pech nas opuści? Myślałam, że mamy pod górkę, a tu wygląda na to, że wdrapujemy się na Himalaje blog budowlany - mojabudowa.pl.

mojabudowa.pl - blog budowlany

 


Komentarze (4)
autor:wiolka76  dodano: 2011-05-18 | 13:34:56
My mieliśmy podobne problemy z adaptacja projektu i rwniez chodziło o podniesienie ścianki kolankowej. W rezultacie architekt adoptujący nam projekt naniósł zmiany i wymiary, by potem je zamazać korektorem :(((( i zostawic wszystko jak było. Nam zależało, żeby szybko dostac PnB, więc zrobiliśmy tak: poszliśmy do architekta, który miał byc u nas kierownikiem budowy i zapytaliśmy czy nam w czasie trwającej budowy przyklepie tą zmianę. Okazało się, że tak i to on nam wyliczył długości krokwi i słupów na dach. On nam powiedział coś takiego, że jak podnosimy o 50 cm ścianę kolankowa, to też o 50 cm mamy wydłużyc krokwie - taka reguła. Może ten mój wpis pomoże Wam jakoś :).
autor:virion  dodano: 2011-05-18 | 14:47:11
nie chce Cie martwić, ale jesli to ma trwac tylko moment, to odwali Wam kaszane na szybko, zebys sobie poszła i kase zostawiła. watpie by na nowo liczenie i sprawdzanie więźby trwalo moment!
jedynie z tym kominem jest kiszka, bo jakby przyszli na kotrole, to zauważą jego brak :/ wątpie natomiast by zauważyli że dom jest niższy o 25cm, wiec tym bym sie nie martwiła!
wychodzi na to, ze musicie zapłacić frycowe, oby juz potem było tylko z górki!!!!
autor:marysia  dodano: 2011-05-18 | 19:43:44
My z więźbą zrobiliśmy tak jak napisała wiolka76-tyle ile podniesiono ściankę,tyle wydłużono krokwie.I zmian nie nanosił architekt tylko nasz główny majster tak doradził i tak zrobił.
autor:honoratazbyszek  dodano: 2011-05-19 | 00:33:59
My nie będziemy wydłużać krokwi,zostaną takie jak są.Chodzi nam tylko o długość jętek i wielkość daszków nad lukarnami.Wiemy,że jętki muszą być dłuższe, a konstrukcja daszków lukarnianych nieco się zmniejszy.

W maju nadal postój :-(

autor: honoratazbyszek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

 Myśleliśmy,że w końcu zaczniemy dalszą część budowy, a tu przykra niespodzianka. Nasz wykonawca ma złamaną nogę blog budowlany - mojabudowa.pl (od lutego) i będzie mógł zająć się naszym domem dopiero w czerwcu. Po niedzieli mamy zadzwonić i umówić czas kolejnego startu prac budowlanych.

Niestety nadal nie dostaliśmy wykazu ilości i długości poszczególnych elementów więźby dachowej.Uległa ona nieco zmianie po przeróbkach projektu.Mam jednak nadzieję,że do czerwca kupimy już więźbę, a nasze przyszłe gniazdko zyska nowy kształt, taki bardziej "domowy" blog budowlany - mojabudowa.pl.


Komentarze (6)
autor:ewaitomek-naszaiskiera  dodano: 2011-05-12 | 07:14:50
To ci pech.Na każdej budowie co chwila coś się przytrafia ale u was to chyba trochę częściej niż u innych :)
autor:baczki  dodano: 2011-05-12 | 09:16:09
też macie pecha.. nie martwcie się, tak już jest, że budowa czasem ma przestoje.. a czasem brnie do przodu że nie sposób zachamaować;)
Życzę wam, żeby wykonawca przyszedł jak najszybciej. Ale najważniejsze jest, żeby nie kulał, prawda?;)
Pozdrawiam!!
autor:honoratazbyszek  dodano: 2011-05-12 | 12:45:42
Tomek ma rację u nas to ciągle jest coś źle,wciąż pod górkę.Przydałby się jakiś zaklinacz pecha do odczynienia uroków ;)
A wykonawca na pewno będzie trochę kulał,bo tą nogę miał na śrubach,ale to chyba aż tak bardzo nie wpłynie na jego pracę.
autor:ulaibartek  dodano: 2011-05-13 | 16:08:49
ale jak coś pod góre idzie to później lepiej samkuje, wiem, że to marne pocieszenie, ale kiedyś musi być lepiej:))
autor:marysia  dodano: 2011-05-14 | 21:18:04
My długo czekaliśmy na dach, potem na okna.Wszystkim przeszkadzała pogoda.Ulaibartek ma rację-jak długo się czeka-lepiej smakuje.Powodzenia
Tytuł: Nie miał człowiek zmartwień, to się za budowę zabrał...
autor:msz-n  dodano: 2011-05-18 | 12:29:15
Nie chcę być złym prorokiem, ale czy Wasz architekt i nasz 'pan inżynier' to przypadkiem nie ta sama osoba? Albo w tym fachu to choroba zawodowa, że zawalają wszystkie terminy?
Cóż... po naszym projekt poprawiała (=przerysowywała) ekipa stawiająca dom. A projekt wiatraka chyba z 15 razy do nas wysyłał: pocztą, kurierem... jeszcze nie dotarł, a od jego rozpoczęcia minął ponad rok...
Wysyłaj mu kasę w tempie, w jakim robi poprawki. Na takich dziadów tylko to może jeszcze zadziałać... choć i tu nie ma gwarancji, niestety:-(
Głowa do góry. Gdy już wybudujecie żaden urząd nie będzie Wam straszny.